Żel antybakteryjny – absolutne must have w każdej damskiej torebce

1
29
Zel antybakteryjny
fot. pixabay.com

Damska torebka to przysłowiowa studnia bez dna. Standardowo znajdują się tam klucze, portfel, telefon, przekąska, dobry krem do rąk oraz tysiąc innych, bardzo potrzebnych rzeczy. Ostatnio jednak, za sprawą szalejących wirusów, do łask wrócił również on – żel antybakteryjny. 

Jak działa żel antybakteryjny?

Nałożenie małej ilości żelu i wtarcie go w dłonie powoduje, że z powierzchni pozbywamy się wszystkich wirusów i drobnoustrojów, które mogą nam zaszkodzić. Co ważne, żel antybakteryjny nie zastąpi nigdy ciepłej wody z mydłem. Nie usuwa on bowiem zabrudzeń, tylko bakterie. Działanie tego specyfiku szczególnie doceniliśmy w okresie pandemii. I chyba szybko nie pozbędziemy się go z naszej codzienności. Niestety, częsta dezynfekcja dłoni powoduje, że stają się one popękane, bardziej podatne na mikrourazy i podrażnienia skóry. Dlatego też, krem do rąk z witaminami, wcześniej nieodzowny, stał się czymś, bez czego nie wychodzi się z domu.

Co w swoim składzie ma żel antybakteryjny?

W większości to alkohol. Standardowo, jego stężenie wynosi od 65%. Najczęściej to alkohol etylowy, uznawany za najskuteczniejszy środek dezynfekujący. Skład jest wzbogacony o alkohol izopropylowy, działający antybakteryjnie i przeciwgrzybicznie. Generalnie, zasada mówiąca – im krótszy skład, tym lepiej, sprawdza się i w tym przypadku. Pozostałe elementy to najczęściej carbomer, PPG-26-Buteth-26, dis odium EDTA oraz propanol. 

Zel antybakteryjny
fot. pixabay.com

Domowy żel antybakteryjny do rąk

Czy da się zrobić go w domowych warunkach? Oczywiście. Mimo tego, że skład prezentuje się dosyć tajemniczo, to zrobienie go w domu jest banalnie proste. Pod warunkiem, że masz w domu kilka, dostępnych powszechnie składników. Przygotowujemy czyste, wyparzone naczynie. Do niego wlewamy w proporcji 5:2 odpowiednio spirytus i żel aloesowy. Np 10 łyżek żelu i 4 łyżki spirytusu. Żel aloesowy powinien być w możliwie jak największym stężeniu. Mają go drogerie stacjonarne, drogeria internetowa również. Można go spotkać również w popularnych dyskontach czy marketach. 

Jak chronić dłonie przed wysuszeniem?

W sklepach można spotkać już żel antybakteryjny z dodatkowymi składnikami, dbającymi o skórę. Jednak zawarty w nim wysokoprocentowy alkohol zawsze będzie czynnikiem mocno wysuszającym. Jak więc dbać o dłonie? Krem nawilżający to podstawa. Dobrą propozycją są również specjalistyczne dermokosmetyki i kosmetyki naturalne. Ich bogaty skład zadba w odpowiedni sposób o zniszczoną skórę dłoni. Dostępne są na rynku również maseczki intensywnie pielęgnujące. Kiedyś traktowane lekko po macoszemu, również wróciły do łask. Ich działanie odżywcze i regenerujące jest nie do przecenienia. 

Zel antybakteryjny
fot. pixabay.com

Jeżeli nie żel antybakteryjny, to co?

Logiczną alternatywą jest ciepła woda z mydłem. Jednak nie zawsze możemy jej użyć. Szczególnie teraz, w czasie pandemii, żel antybakteryjny niezwykle ułatwia życie. Po zakupach, czy po wyjściu ze środka komunikacji publicznej jest nieodzowny. Również w każdej sytuacji, w której czujesz, że mogłaś spotkać się z osobą zarażoną, będzie wybawieniem. Jeżeli nie żel, to może płyn antybakteryjny? To nim czyścimy najczęściej dłonie, gdy wchodzimy do sklepów czy innych miejsc z większymi skupiskami ludzi. Od żelu różni się tylko konsystencją. Działanie ma identyczne. Również można zrobić go samemu w domu, lecz wymaga nieco więcej składników niż żel. 

Domowy płyn antybakteryjny – przepis

Przygotuj czyste, wyparzone wcześnej naczynie. Wlej do niego około 83 ml alkoholu etylowego, np spirytusu, następnie około 4,5 ml wody utlenionej i 1,75 ml gliceryny. Do tej mieszanki dodaj jeszcze 12 ml wody destylowanej lub przegotowanej. Powstały płyn musi być przechowywany w szczelnie zamkniętym pojemniku szklanym lub plastikowym. Dozowanie następuje przez mniejsze pojemniki typu z pomkną lub atomizerem. Nie zapomnij podpisać tego pojemnika. 

Bez względu na to, czy będzie to żel antybakteryjny czy też płyn, na stałe wpisał się w naszą codzienność. I nawet, gdy o pandemii COVID-19 będziemy mówić w kategorii wspomnień, nawyk dezynfekcji rąk pozostanie razem z nami. Nie sądzisz? 

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here